Przewiń do treści
Twitter Facebook Instagram Wstecz Szukaj
Przewiń do treści

Czy czas lagera powraca? Trend piw dolnej fermentacji w ostatnich latach.

Czy czas lagera powraca? Trend piw dolnej fermentacji w ostatnich latach.
Czy czas lagera powraca? Trend piw dolnej fermentacji w ostatnich latach.

Lagery na polskim rynku

Piwo dolnej fermentacji stanowiło duży procent rynku na długo przed rozpoczęciem piwnej rewolucji w naszym kraju. Będące podstawową ofertą wielu browarów koncernowych oraz restauracyjnych, nieśmiertelne trio – jasne, ciemne i pszeniczne (czasami też dolnej fermentacji), na tyle zadomowiło się w pamięci społeczeństwa, że dopiero wprowadzenie na rynek zupełnie odmiennego smakiem i aromatem stylu IPA, spowodowało wzrost zainteresowania innymi stylami piwa. Jednak czy kolejne lata piwnej rewolucji wpłynęły na produkcję i sprzedaż lagerów? Czy rzemieślnicze podejście do lagerów, spowoduje zmianę myślenia o tym stylu i zapewni wzrost popularności wciąż niszowych browarów rzemieślniczych?

Lager kontra Ale

Wśród pierwszych piw browaru Pinta, które zadebiutowały w 2011 roku, czyli Ataku Chmielu, A’la Grodziskiego, Czarnej Dziury oraz Pierwszej Pomocy, aż dwa piw to lagery. Rynek w 2011 roku wyglądał zupełnie inaczej niż obecnie, ale Pierwsza Pomoc wciąż jest jedną z ważniejszych pozycji w stałej ofercie browaru. Piwo, które 9 lat temu pokazywało inne, rzemieślnicze podejście do dolnej fermentacji, mimo upływu czasu cieszy się popularnością i często pojawia na półkach sklepowych. Pierwsze lata piwnej rewolucji często pokazywały dwie ścieżki, którymi chciały kroczyć browary – jedna to dopracowywanie lagerów do perfekcji i pokazywanie jak powinny smakować piwa tego typu, które były zupełnym przeciwieństwem produkowanego masowo Jasnego Lagera i Jasnego Pełnego, druga ścieżka to zupełna rezygnacja z piw tego typu i warzenie wyłącznie piw górnej fermentacji, w tym raczkującego dopiero stylu IPA czy APA. Mimo tego, lagery wcale nie zniknęły z rynku zastąpione przez piwa górnej fermentacji – ich warzeniem nieustannie zajmowały się browary restauracyjne, w których praktyka „jasnego, ciemnego i pszenicznego” obecna jest często również dziś. 

Dopracowane przez rzemieślników tradycyjne lagery zniknęły na pewien czas z powszechnej świadomości, ze względu na wzrost zainteresowania mocno chmielonymi piwami IPA, co w pewnym czasie przerodziło się w swoisty wyścig o jak najwyższą goryczkę i jak najmocniejsze chmielenie piwa. Konsumenci, którzy poznali smak IPA, odtąd chcieli próbować tylko piw tego typu. Czas pokazał jednak, że taka postawa szybko uległa weryfikacji rynkowej i mimo nieustannej dominacji IPA w liczbie premierowych piw w skali roku, lagery stopniowo odzyskują popularność, zwłaszcza kiedy browary rzemieślnicze poszukują nowych rynków sprzedaży  m.in. wprowadzając do sieci marketów własne interpretacje Pilsa lub ciemnego i jasnego lagera. 

Produkcja lagera w Polsce

W latach 2014-2016 na rynku pojawiało się coraz więcej nowych lagerów, a mimo to ich udział procentowy w ogólnej liczbie premierowych piw zmalał z 25,9% do 11,6%. W 2017 roku nastąpił spadek w produkcji nowych lagerów, ale kolejne dwa lata stały pod znakiem powrotu do piw dolnej fermentacji. W 2019 roku na rynku pojawiło się 231 lagerów, w tym 70 uwarzonych przez browary restauracyjne. Od 2017 roku udział procentowy wśród premierowych piw utrzymuje się na stałym 10% poziomie. Udział browarów restauracyjnych w produkcji nowych lagerów z roku na rok jest zmienny, ale stanowi od 40 do 60 piw rocznie. 

Piwa dolnej fermentacji - dynamika lagerów na rynku Polskim w latach 2014-2019
Dynamika lagerów na rynku polskim

Piwna rewolucja spowodowała pojawienie się na rynku kilku rozpoznawalnych i cieszących się dużą popularnością rzemieślniczych lagerów – m.in. kooperacyjnego Kryształa uwarzonego przez browary Pinta i Łańcut czy Janusza Moczywąsa – Dortmundera autorstwa browaru Waszczukowe, który zdobył tytuł Kraft Roku 2018 podczas Konkursu Piw Rzemieślniczych w Poznaniu. 

Obecnie każdy browar posiada w swojej ofercie minimum jedno piwo dolnej fermentacji – najczęściej Pilsa, Hellesa czy klasycznego jasnego lagera. Z jednej strony jest to rozwiązanie problemu dominacji stylu IPA nad rynkiem oraz dotychczasowego braku lagerów dobrej jakości oferowanych w multitapach i pubach, z drugiej jest to też możliwość sprzedaży tego typu piw w dużych sieciach handlowych, w których konsumenci często nie dysponują wiedzą na temat nazw stylów piwa, ale z reklam czy promowanej w naszym kraju „czeskiej kultury piwa” znają określenia typu Pils i Lager. 

Wśród najczęściej warzonych piw w tym stylu, jasne lagery każdego roku stanowią największą grupę piw. Na drugim miejscu plasują się Pilsy, zarówno te chmielone klasycznymi czeskimi i niemieckimi odmianami chmielu, jak i te chmielone nowofalowo odmianami z USA, Australii czy Nowej Zelandii. Piwa marcowe oraz koźlaki stanowią raczej „niszę w niszy” i nie są znaczącymi stylami na polskim rynku. 

Porter bałtycki

Niełatwym w odbiorze stylem, który cieszy się na polskim rynku popularnością, warzonym zarówno przed duże, jak i małe browary są portery bałtyckie, które bez względu na skalę browaru, często stanowią „perłę” w portfolio browaru. Szczególnie piwom w tym stylu sprzyja promowane od kilku lat Święto Porteru Bałtyckiego. Ze względu na duże zróżnicowanie fermentacji tego stylu w ostatnich latach (znacząca liczba porterów bałtyckich górnej fermentacji), nieuwzględnione zostały w poniższym zestawieniu trendów. 

Podsumowując…

Obecnie można zaobserwować wzrost jakości pojawiających się na rynku lagerów, na co znaczący wpływ mają browary rzemieślnicze. Piwa takie jak Kryształ czy Janusz Moczywąs, które mimo nieskomplikowanego smaku i aromatu, są znacząco bardziej sesyjne niż mocno nachmielone piwa w stylu IPA, co powoduje częstsze sięganie konsumentów po dopracowane i zbalansowane jasne piwa dolnej fermentacji. Dodatkowo trzeba podkreślić, że w tym przypadku sprawdza się reguła „im prostszy styl, tym cięższy do uwarzenia”, stąd najwyżej oceniane lagery, takie jak: Kormoran – Podróże Kormorana Czech Pils, Łańcut – Rajsky Plyn, Kazimierz – Pilsiwko czy Zakładowy – Zaprawa, pojawiły się na rynku stosunkowo niedawno, co wynika z odpowiedniego doświadczenia piwowarów przy warzeniu tych piw. 

Trendy pokazują, że lagery nie stanowią dominującego stylu, w zakresie liczby premierowych piw, natomiast dane sprzedażowe mówią o wciąż dużej obecności dolnej fermentacji w całości rynku. Lagery trzymają się mocno na swojej pozycji i w kolejnych latach raczej nie powinno to ulec zmianie. Co jednak szczególnie cieszy, to wzrost jakości piw dolnej fermentacji oraz obecność pozycji rzemieślniczych marek na sklepowych półkach dużych sieci, dzięki czemu branża piw rzemieślniczych może wpisać się do świadomości szerszego grona konsumentów. 

                          Piwna Zwrotnica
Autorem tego wpisu jest: Piwna Zwrotnica
Piwna Zwrotnica - blog specjalizujący się w tematyce piwa rzemieślniczego. Karolina i Kacper - autorzy bloga - od kilku lat zajmują się przygotowywaniem podsumowań i statystyk dotyczących działalności rynku piwa rzemieślniczego w Polsce. Dodatkowo pasjonuje ich wizualny aspekt piwa oraz kulisy jego tworzenia.

Komentarze