Przewiń do treści
Twitter Facebook Instagram Wstecz Szukaj
Przewiń do treści

Etykieta piwa – więcej niż marketing

Etykieta piwa – więcej niż marketing
Etykieta piwa – więcej niż marketing
Tagi: 

Prawda stara jak świat głosi, że konsumenci kupują oczami. Browary prześcigają się więc w tym, by ich etykiety zachęcały wzorami i kolorami – pole do popisu mają tu zarówno graficy, jak i drukarnie, które oferują coraz to ciekawsze rozwiązania techniczne – fluorescencyjne czy neonowe farby, złocenia, etykiety błyszczące, matowe, transparentne, ażurowe, tłoczone, lakierowane wybiórczo… wymieniać można by pewnie jeszcze długo. Niestety zdarza się, że browar wypuszczając do sklepów piwo zapomina, że etykieta ma zadanie nie tylko marketingowe – jej znacznie ważniejszą rolą jest informowanie o zawartości puszki czy butelki. I to informowanie w sposób rzetelny oraz zgodny z polskim prawem

A po co to komu? A na co to potrzebne?

Czytanie etykiet to coraz popularniejsza praktyka wśród konsumentów. Etykiety czytają już nie tylko osoby, których sposób żywienia stawia ograniczenia, ale za dokładne studiowanie napisów i oznaczeń na opakowaniu bierze się już każdy, kto postanowił robić zakupy świadomie – dla jednych znaczenie będzie mieć skład, dla innych data przydatności do spożycia, a dla kolejnych, w przypadku piwa, może być to zawartość alkoholu czy miejsce, w którym piwo zostało uwarzone. Projektując etykietę warto zadbać więc zarówno o to, by spełniała ona wszystkie wymagane normy prawne, ale też, by była ona przyjazna w odbiorze dla kupującego (nie tylko poprzez ładną szatę graficzną).

Zgodnie z prawem, czyli jak?

O aspektach prawnych oznaczeń oraz o tym co musi się znaleźć na etykiecie piwa mówi Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 1169/2011 z dnia 25 października 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności (Dz. Urz. UE L 304 z 22.11.2011, str. 18-63 z późn. zm.). W tym artykule postaram się jednak przybliżyć nieco jej poszczególne elementy w sposób jak najbardziej przystępny. 

etykieta piwa - pusta

Czym jest etykieta oraz etykietowanie?

Nim zaczniemy w ogóle mówić o tym, o obecność jakich informacji należy zadbać, musimy wyjaśnić sobie czym jest etykieta z prawnego punktu widzenia oraz co kryje się pod pojęciem etykietowania. Zgodnie z treścią rozporządzenia:

„etykieta” oznacza jakąkolwiek metkę, znak firmowy, znak handlowy, ilustrację lub inny opis pisany, drukowany, tłoczony, odbity lub w inny sposób naniesiony na opakowanie lub pojemnik z żywnością lub załączony do opakowania lub pojemnika z żywnością; 

„etykietowanie” oznacza wszelkie napisy, dane szczegółowe, znaki handlowe, nazwy marek, ilustracje lub symbole odnoszące się do danego środka spożywczego i umieszczone na wszelkiego rodzaju opakowaniu, dokumencie, ulotce, etykiecie, opasce lub pierścieniu towarzyszącym takiej żywności lub odnoszącym się do niej;

Co to oznacza dla browaru? Ano tyle, że wszystkie elementy, które będziemy wymieniać poniżej nie muszą znaleźć się na etykiecie rozumianej jako główny element szaty graficznej, lecz muszą wchodzić w skład etykietowania (czyli np. mogą znajdować się na opasce przyklejonej na szyjce butelki). W teorii można by więc przyjąć również, że wystarczy informacje te zamieścić np. na kartoniku, w którym sprzedawane jest piwo lub na zawieszce do piwa dołączanej. W praktyce jednak jest to rozwiązanie, którego się unika – piwo może być bowiem sprzedawane bez kartonowego opakowania, a luźno zawieszona karteczka w łatwy sposób może się po prostu zagubić na przykład w transporcie – w takiej sytuacji kupujący biorąc do ręki butelkę nie będzie miał możliwości zapoznania się z niezbędnymi informacjami. 

Jakie elementy muszą się znaleźć na etykiecie piwa?

Skoro wytłumaczyliśmy już czym jest etykietowanie, warto teraz pochylić się nieco nad tym, co w ramach etykietowania musi się znaleźć. By nieco ułatwić sobie dalsze pisanie, a Wam zrozumienie tekstu, pozwolę sobie na zastosowanie w niektórych miejscach uproszczenia, stosując zamiennie “etykietowanie” z “etykietą”. Czytając dalej, miejcie więc na uwadze, że gdy mówię o etykiecie, nie koniecznie mam na myśli główną, największą naklejkę na butelce.

Lista niezbędnych elementów nie jest długa, lecz niektóre z nich nieustannie budzą dyskusje wśród browarników i grafików, ponieważ czasami nie wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie “co?”, ale również trzeba zadać pytanie “jak?”. I to właśnie od odpowiedzenia na to pytanie zacznę.

Prawda i tylko prawda

Pierwszą zasadą dodawania jakichkolwiek informacji dotyczących produktu jest zasada mówiąca o tym, że informacje te nie mogą wprowadzać konsumenta w błąd. Dotyczy to zarówno składu, ilości, trwałości, kraju lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji, ale również przypisywania piwu działania lub właściwości, których on nie posiada. Zasada ta dotyczy także danych nieobowiązkowych, podawanych dobrowolnie – nie można więc podawać np. orientacyjnych wartości IBU.

Co więcej, nie można także podkreślać w sposób sugerujący unikalność produktu: cech, właściwości, a także braku lub obecności składników, które dotyczą piw jako ogółu. Umieszczenie więc na etykiecie górnolotnego hasła: “Piwo z dodatkiem prawdziwego chmielu!” byłoby niezgodne z prawem, ponieważ znaczna większość piw, za wyjątkiem piw w stylu Gruit, taki dodatek prawdziwego chmielu posiada. 

Należy tu także podkreślić, że wprowadzać w błąd nie można nie tylko słowem, ale też obrazem. Przykładowo – jeśli do piwa zostały użyte owoce, należy zadbać o to, by na etykiecie występowały tylko te gatunki, które faktycznie zostały wykorzystane przy procesie warzenia. Istotna jest tu także kwestia graficznego zobrazowania aromatów użytych w piwie – prawo dopuszcza wykorzystanie wizerunku składnika tylko w przypadku, gdy aromat jest aromatem naturalnym, w pełni pochodzącym z oryginalnego produktu. W przypadku aromatów syntetycznych takiego obrazu użyć na etykiecie nie można. 

W polu widzenia

By etykietowanie było zgodne z przepisami, nie wystarczy, że niektóre z elementów znajdą się na etykiecie, lecz muszą być one jeszcze w konkretny sposób rozmieszczone. W przypadku piwa, w jednym polu widzenia muszą znajdować się: nazwa środka spożywczego (w tym wypadku chodzi o wyraźne zaznaczenie, że jest to “piwo”, nie może być to nazwa własna marki, czy nazwa wymyślona), pojemność oraz rzeczywista objętościowa zawartość alkoholu

Co jednak oznacza to pole widzenia? Zgodnie z definicją jaką znajdziemy w rozporządzeniu:

“pole widzenia” oznacza wszystkie powierzchnie opakowania, których treść można odczytać z pojedynczego punktu widzenia. Innymi słowy, biorąc do ręki puszkę lub butelkę, wszystkie trzy informacje muszą być widoczne bez konieczności obracania produktu w dłoni. 

Czytelnie i odpowiedniej wielkości

Projektując etykietę należy zadbać o to, by wszystkie obowiązkowe informacje były wyraźne i czytelne. Pod uwagę należy więc wziąć rozmiar czcionki, odstępy między literami, odstępy między wierszami, grubość linii pisma, barwę czcionki, rodzaj czcionki, stosunek szerokości liter do ich wysokości, powierzchnię materiału oraz kontrast między pismem a tłem. 

I o ile przy większości tych parametrów należy posiłkować się instynktem oraz własnymi odczuciami co do czytelności, to w przypadku czcionki, jasno określona jest wymagana minimalna wielkość małych liter i jest to 1,2 mm. W przypadku produktów, w których pole największej powierzchni wynosi mniej niż 80 cm2, minimalna wysokość czcionki to 0,9 mm. By więc być dokładnym, w tym miejscu należy też dopowiedzieć czym jest największa powierzchnia –  zgodnie z rozporządzeniem w przypadku butelek oraz puszek, największą powierzchnię opakowania stanowi 1/3 całkowitej bocznej powierzchni opakowania z wyłączeniem wieczek, denek, kołnierzy wokół wieczek i denek puszek, szyjek butelek, a także miejsc, w których szyjki się rozszerzają.

piwo bez etykiety

Co musi się znaleźć na etykiecie piwa?

Przyjrzyjmy się bliżej całej liście obowiązkowych elementów, które należy uwzględnić przy etykietowaniu piwa:

  • Nazwa żywności – Jak wspominałam już w tekście wyżej, chodzi tu o jasne nazwanie produktu “piwem”. Ale oczywiście tylko w przypadku, gdy produkt piwem faktycznie jest. Tu natomiast pojawia się problem dotyczący definicji – przez lata w Polsce funkcjonowała definicja piwa wynikająca z Polskiej Normy, mówiąca m.in. o tym, że łączna ilość dodawanych surowców niesłodowanych nie może zastąpić więcej niż 45% słodu we wsadzie surowcowym. Norma ta jednak została uchylona w 2006 roku i od tamtej pory w prawie polskim brakowało jednoznacznej definicji mówiącej o tym, jakie napoje mogą być piwem nazywane. W 2019 roku na wokandę Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej trafił przypadek browaru, który upierał się, że w związku z brakiem jasno sprecyzowanych norm, 5% zawartości słodu również upoważnia produkt do bycia nazywanym piwem. Zgodnie z wyrokiem, jaki zapadł, piwem mógł być każdy napój zawierający słód i po prostu wyglądem oraz smakiem przypominający piwo. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj. Wyrok ten jednak dotyczył konkretnej sprawy, a funkcjonującej w prawie definicji na temat tego co piwem jest, a co nie, nadal nie ma.
  • Wykaz składników – W przypadku produktów o zawartości alkoholu wyższej niż 1,2%, zamieszczanie wykazu składników nie jest obowiązkowe. Jest to jednak wciąż pożądana i dobra praktyka. Niezależnie jednak od tego czy mówimy tu o obowiązkowym umieszczeniu wykazu składników w piwach o mocy mniejszej niż 1,2%, czy o dobrowolnym w przypadku tych mocniejszych, tu również obowiązują pewne normy. Lista powinna być poprzedzona nagłówkiem “składniki” oraz obejmować WSZYSTKIE składniki piwa, w malejącej kolejności ich masy w momencie użycia składników przy warzeniu piwa. W tym miejscu dochodzimy do wciąż budzącego kontrowersje informowania (a właściwie nieinformowania) o użytych w piwie aromatach. Browary przez lata korzystały z furtki, jaką miało być przekroczenie progu 1,2% alkoholu, tłumacząc się, że przecież informowanie o składnikach jest dobrowolne. Problemem jednak okazało się niezrozumienie pojęcia dobrowolności, mylonej z pojęciem dowolności. Browar decydując się dobrowolnie na podanie składu surowców, ma automatycznie obowiązek podać je rzetelnie, wymieniając wszystkie użyte surowce, także te poniżej 2% objętości produktu. Aromaty nie są traktowane jako wyjątek od tej reguły, dlatego one również muszą znaleźć się na liście surowców.
  • Alergeny – O ile szczegółowy wykaz składników w piwach powyżej 1,2% alk. jest dobrowolny, o tyle browary bezwzględnie zobligowane są do podania listy alergenów występujących w piwie, zgodnie z ich oficjalną nazwą. Listę wszystkich alergenów spożywczych znaleźć można w Załączniku II do rozporządzenia nr 1169/2011. Gdy do czynienia mamy z sytuacją, w której na etykiecie znajduje się pełny skład surowców, wystarczy, że alergeny zostaną na niej wyraźnie wyróżnione (np. przez pogrubienie, podkreślenie, zmianę czcionki, jej koloru czy tła). Jeśli jednak listy składników nie ma, browar musi dodać oznaczenie, obejmuje słowo „zawiera”, po którym podawana jest nazwa substancji lub produktu, które powodują alergie lub reakcje nietolerancji.
  • Ilość określonych składników lub kategorii składników – Oznaczenie ilości wymagane jest dla składników występujących w nazwie lub kojarzonych z nią, składników oznaczonych słownie, graficznie lub obrazowo na etykiecie oraz tych, które są istotne dla scharakteryzowania i odróżnienia piwa od innych produktów, z którymi mogłoby zostać pomylone. Wartości te wyraża się w procentach, określając ilość surowca wykorzystanego w chwili jego użycia. W przypadku gdy na etykiecie wykazana jest lista składników, wartość tą zapisuje się bezpośrednio przy danym składniku. W innym wypadku, należy zadbać, by nazwa składnika oraz jego ilość wyrażona wartością procentową również były dobrze widoczne na etykiecie. Procentowej wartości nie trzeba określać dla składników, które zostały użyte w niewielkiej ilości dla celów aromatyczno-smakowych oraz takich, które nie wpływają jednoznacznie na wybór dokonywany przez konsumenta.
  • Ilość netto – w przypadku piwa mowa o objętości, wyrażonej w mililitrach, centylitrach lub litrach.
  • Data minimalnej trwałości – Jak w przypadku każdego produktu spożywczego, także na piwie znajdować się musi data minimalnej trwałości. Daty minimalnej trwałości nie należy jednak mylić z datą przydatności do spożycia – ta pierwsza, obowiązująca przy piwie, wyznacza datę, po upływie której produkt nadaje się do spożycia, niekoniecznie jednak będzie posiadał pierwotne parametry, ta druga jest datą po której produktu nie należy już spożywać (co napojów alkoholowych z reguły nie dotyczy). Wyjątkiem są produkty, w których zawartość alkoholu przekracza 10% – w takim wypadku nie jest wymagane umieszczanie daty minimalnej trwałości. W przypadku gdy trwałość produktu nie przekracza 3 miesięcy, wymagane jest oznaczenie jedynie dnia oraz miesiąca. Dla produktów, których trwałość obejmuje okres od 3 do 18 miesięcy, oprócz dnia i miesiąca należy podać także rok, natomiast piwa o trwałości powyżej 18 miesięcy mogą być oznaczone jedynie rokiem. W przypadku gdy w dacie minimalnej trwałości znajduje się dzień, wówczas należy poprzedzić ją zapisem “najlepiej spożyć przed”, a gdy informacji o dniu nie ma, lecz znajduje się tylko rok lub miesiąc, wówczas zapis powinien brzmieć “najlepiej spożyć przed końcem”.
  • Warunki przechowywania lub warunki użycia – jeśli produkt, dla zachowania swoich właściwości przez cały okres wyznaczony przez datę minimalnej trwałości, wymaga specjalnego sposobu przechowywania, taką informację należy umieścić na etykiecie zaraz po dacie. W przypadku piw zwykle jest to zwrot “przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu” lecz jeśli parametry przechowywania są ściśle określone (np. wymagają konkretnej temperatury) również należy taką informację podać.
  • Nazwa lub firma i adres podmiotu działającego na rynku spożywczym – na etykiecie musi znaleźć się nazwa prawna (czyli zgodna z rejestrami CEIDG i KRS) browaru lub importera wprowadzającego produkt na rynek.
  • Kraj lub miejsce pochodzenia – Podanie tej informacji konieczne jest tylko w przypadku, gdy informacje towarzyszące produktowi (np. opakowanie, etykieta itp.) mogłyby wprowadzić konsumenta w błąd. Przykładowo – jeśli pomimo polskiej produkcji, na etykiecie znajdują się napisy w obcym języku, wykorzystane są symbole lub stylistyka kojarzona bezpośrednio z innym krajem wówczas przy etykietowaniu należy uwzględnić informację, że jest to produkt polski.
  • Instrukcja użycia – informacja ta wymagana jest jedynie w przypadku, gdy brak tej instrukcji mógłby utrudnić konsumentowi spożycie. W przypadku piwa zwykle nie ma to zastosowania.
  • Rzeczywista objętościowa zawartość alkoholu – powinna być ona oznaczona w temperaturze 20°C i w przypadku produktów o zawartości ponad 1,2% alkoholu musi być ona określona z uwzględnieniem nie więcej niż jednego miejsca po przecinku. Po wartości liczbowej konieczne jest dodanie symbolu “% obj.” lub “% vol.”, a poprzedzona być ona może wyrazem “alkohol” lub skrótem “alk.”. Prawo dopuszcza tolerancję błędu i tak w przypadku piw do 5,5% obj jest to +/- 0,5%, a w piwach o mocy przekraczającej 5,5% jest to +/- 1%.
  • Kod identyfikacyjny partii produkcyjnej – Wszystkie powyższe wymogi dyktowane były przez prawo unijne, jednak w tym wypadku do głosu dochodzi również polskie prawodawstwo. Zgodnie z art. 7a ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, środki spożywcze w opakowaniach jednostkowych muszą być oznakowane kodem identyfikacyjnym partii produkcyjnej na opakowaniu lub etykiecie, w sposób widoczny, czytelny i nieusuwalny, umożliwiający identyfikację artykułu z danej partii. W przypadku opakowań zbiorczych, kod ten umieszcza się na opakowaniu albo pojemniku lub podaje w dokumentach przewozowych lub innych dokumentach towarzyszących. Jeśli jednak jednostkowe produkty wchodzące w skład opakowania zbiorczego są produktami przeznaczonymi dla konsumenta finalnego, informacja z kodem identyfikacyjnym musi znajdować się również bezpośrednio na opakowaniu jednostkowym.

Na koniec warto jeszcze dodać, że w przypadku napojów alkoholowych nie ma obowiązku podawania wartości odżywczej (obowiązek ten dotyczy jednak piw bezalkoholowych oraz piw o zawartości alkoholu poniżej 1,2%). Gdyby jednak browar decydował się na dobrowolne podanie tej informacji, wystarczy że zapisana będzie jedynie wartość energetyczna, bez pozostałych informacji takich jak ilość tłuszczu, kwasów tłuszczowych nasyconych, węglowodanów, cukrów, białka i soli. 

Podsumowując…

Mam nadzieję, że tym tekstem udało mi się rozwiać wasze wszelkie wątpliwości dotyczące tego co musi, a co nie, znaleźć się na etykiecie piwa. Wierzę, że artykuł będzie pomocny dla wszystkich browarów – zarówno tych dopiero wypuszczających swoje pierwsze warki na polski rynek, jak i tych, które są już na nim obecne od jakiegoś czasu, lecz etykiety z jakichś przyczyn w dalszym ciągu nie spełniają norm prawnych. A tych drugich niestety nie brakuje… Czasami bywa, że grafika poniesie nieco wena twórcza i zapomni o zasadach dotyczących pola widzenia, a kiedy indziej wspomniana już wyżej niewiedza browarników przyczynia się do ukrywania zawartych w piwie aromatów. Tak czy inaczej, myślę, że warto by z tekstem zaznajomili się zarówno projektanci, jak i osoby, które ostateczny wygląd etykiety przed puszczeniem do druku akceptują ;)

Chcecie wiecej?

                          Marysia Banach
Autorem tego wpisu jest: Marysia Banach
Od kilku lat związana jestem z organizacją Poznańskich Targów Piwnych i gdybym miała odpowiedzieć na pytanie czym się tu zajmuję, musiałabym chyba powiedzieć, że wszystkim po trochu. Trochę ze mnie taki człowiek-orkiestra. W wolnych chwilach gotuję, wydaję kulinarne książki i przepisami dzielę się na łamach bloga PTP. Świat kraftowego piwa dopiero poznaję, ale degustacja jest zdecydowanie moją ulubioną częścią tej podróży.

Komentarze