Przewiń do treści
Twitter Facebook Instagram Wstecz Szukaj
Przewiń do treści

Kiełbaski w piwie

Kiełbaski w piwie
Kiełbaski w piwie
Tagi: 

Grillowanie to nasz narodowy sport. Gdy tylko słońce wychodzi zza chmur, Polacy szturmem podbijają sklepy mięsne, a ze wszystkich ogrodów zaczyna snuć się dym połączony z aromatem rozgrzanych węgli. Tak jak kochamy grillować, kochamy też opiekać rzeczy w ogniu – kiełbaski w piwie, które widzicie na zdjęciu powstały w cudownych okolicznościach przyrody, na jednej z wielkopolskich wsi, gdzie targowa ekipa, w ramach długoweekendowego wypoczynku, przy ogniu napełniała brzuchy kraftowym piwem i doskonałym jedzeniem. Bez względu na to, czy nabijecie je na patyk i opieczecie nad żywym ogniem, czy zdecydujecie się na grillowanie ich na ruszcie nad rozżarzonymi węglami, będą smakować pysznie! A jeśli chcecie uzupełnić smakowe doznania, koniecznie sprawdźcie nasz przepis na pikantną musztardę na stoucie!

Kiełbaski z keczupem!
Kiełbaski w piwie

Składniki:

  • 1 kg kiełbas, lekko tłustych, ale koniecznie dobrej jakości!
  • 500 ml aromatycznego, dobrze nachmielonego, jasnego piwa
  • 2-3 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki musztardy
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 łyżka słodkiej papryki
Kiełbaski w piwie, a obok piwo

Sposób przygotowania:

  • Kiełbasy nacinamy w kratkę.
  • Cebulę kroimy w piórka, a czosnek w plasterki.
  • Na dnie pojemnika/naczynia układamy połowę cebuli wymieszanej z czosnkiem, na to układamy kiełbasę i całość przykrywamy pozostałą cebulą.
  • Piwo łączymy z przyprawami. Gotową mieszanką zalewamy kiełbaski. Naczynie przykrywamy i wstawiamy kiełbaski do lodówki na przynajmniej 6 godzin.
  • Zamarynowane kiełbaski opiekamy nad ogniem lub grillujemy na ruszcie. W wersji nieplenerowej możemy je również upiec w piekarniku :)

Smacznego!

                          Marysia Banach
Autorem tego wpisu jest: Marysia Banach
Od kilku lat związana jestem z organizacją Poznańskich Targów Piwnych i gdybym miała odpowiedzieć na pytanie czym się tu zajmuję, musiałabym chyba powiedzieć, że wszystkim po trochu. Trochę ze mnie taki człowiek-orkiestra. W wolnych chwilach gotuję, wydaję kulinarne książki i przepisami dzielę się na łamach bloga PTP. Świat kraftowego piwa dopiero poznaję, ale degustacja jest zdecydowanie moją ulubioną częścią tej podróży.

Komentarze