Przewiń do treści
Twitter Facebook Instagram Wstecz Szukaj
Przewiń do treści

Pikantna musztarda na stoucie

Pikantna musztarda na stoucie
Pikantna musztarda na stoucie

Już za kilka dni, bo 17 marca, Irlandia będzie świętować swoje narodowe święto – Dzień Świętego Patryka. A wraz z nią chętnie świętuje cały świat, wznosząc toasty ciemnym jak noc stoutem i przywdziewając zielone elementy ubioru. Ten dzień to bowiem doskonały pretekst do tego, by ze znajomymi spotkać się przy szklance piwa. A jak jest piwo, to dobrze, by były też przekąski. Jeśli chodzi o konkrety, zostawiam Wam dziś pełną dowolność, ale mam podpowiedź – ta pikantna musztarda na bazie stouta doskonale pasuje do pieczonych kiełbasek ;) Ostrzegam jednak – to przepis dla miłośników ostrych smaków! No i jeśli planujecie ją przygotować, pamiętajcie, że ziarna gorczycy potrzebują kilku godzin by dobrze nasiąknąć, dlatego lepiej zacząć dzień wcześniej :)

pikantna-musztarda-na-stoucie

Składniki:

  • 200 ml stouta (np. Guinnessa)
  • 100 g ziaren gorczycy
  • 50 ml octu z czerwonego wina
  • 2 łyżki miodu
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/4 łyżeczki zmielonych goździków
  • 30-50 ml wody

Sposób przygotowania:

Gorczycę wsypujemy do sporego słoika.

Piwo, ocet i miód łączymy razem. Dodajemy przyprawy.

Gotową zalewą zalewamy ziarna gorczycy i odstawiamy na noc do nasiąknięcia.

Gdy ziarna gorczycy zmiękną, blendujemy całość, aż do uzyskania porządanej konsystencji. By nieco rozluźnić konsystencję, dodajemy odrobinę wody.

Gotową musztardę przekładamy do czystego słoika. Przechowujemy w lodówce.

Udanego Dnia Świętego Patryka!

                          Marysia Banach
Autorem tego wpisu jest: Marysia Banach
Od kilku lat związana jestem z organizacją Poznańskich Targów Piwnych i gdybym miała odpowiedzieć na pytanie czym się tu zajmuję, musiałabym chyba powiedzieć, że wszystkim po trochu. Trochę ze mnie taki człowiek-orkiestra. W wolnych chwilach gotuję, wydaję kulinarne książki i przepisami dzielę się na łamach bloga PTP. Świat kraftowego piwa dopiero poznaję, ale degustacja jest zdecydowanie moją ulubioną częścią tej podróży.

Komentarze